O recenzjach i ocenach słów kilka

Pojawiło się już na blogu kilka tekstów i jak można było zauważyć, zawierają one na końcu ocenę punktową. Przydałoby się więc trochę opisać używaną przeze mnie skalę ocen, tak żeby było jasne, co, za co i dlaczego. Parę słów należy się także samym recenzjom.

Ocena końcowa

Zakładając bloga zastanawiałem się, czy nie rozszerzyć okienka z oceną o kolejne kategorie – na myśl przychodzi chociażby jakość wydania, interakcja, losowość, skomplikowanie zasad – ale uświadomiłem sobie, że nie ma to większego sensu, bo żadna z tych kategorii nie jest jasna.

Jeśli gra otrzyma powiedzmy 3/10 za niewielką losowość, to czy jest to wynik dobry, czy też nie? Czy losowość jest w ogóle „dobra” lub „zła”? Czy gra z oceną 7/10 za losowość, na przykład taka Pandemia  jest automatycznie lepsza lub gorsza od tej z losowością 2/10, powiedzmy Friese’owskiego Factory Managera? To dość dyskusyjny temat.

Podobnie jest chociażby z poziomem skomplikowania zasad. Czy Go jest gorszą grą od Twilight Imperium, bo w Go mamy zaledwie jakieś 5 zasad na krzyż, a w TI grubą instrukcję? I tak, zdaję sobie doskonale sprawę, że właśnie dokonałem bardzo nieuczciwego dla Twilight Imperium porównania.

W związku z tym pozostała jedynie ocena końcowa i jej skala wygląda następująco:

  • 10 – Gra idealna. Jak się domyślacie, to kategoria bardzo teoretyczna. Trzeba bardzo głęboko szukać, żeby znaleźć w niej jakieś wady i każdy gracz obowiązkowo powinien ją znać, bo zmieni jego życie na lepsze.
  • 9 – Gra doskonała. Nie ma sobie równych w swojej kategorii, gra się w nią bardzo przyjemnie i często do niej wraca.
  • 8 – Gra bardzo dobra. Do doskonałości trochę brakuje, ale nie są to duże wady.
  • 7 – Gra dobra. Być może posiada nieco wad, ale nadal sprawia dużo przyjemności.
  • 6 – Górna półka klasy średniej. Gra ma potencjał, ale zdecydowanie zabrakło jej dopracowania.
  • 5 – Przeciętność. Można pograć kilka razy, nawet czasem się przy niej dobrze bawić, ale zdecydowanie czegoś tu brakuje.
  • 4 – Słabizna. To mogłaby być lepsza gra, być może ma ciekawą mechanikę lub klimat, ale jej wady ciągną ją na dno. Można zagrać, tylko po co, skoro są ciekawsze sposoby spędzania czasu?
  • 3 – Ledwo da się grać. Tytuł ma więcej wad niż udało się w nim znaleźć pozytywów.
  • 2 – Jest to gra. Zazwyczaj to jedyne pozytywne słowa, jakie można o tym produkcie napisać.
  • 1 – W pudełku zamiast gry znajdujemy bardzo wkurzonego rysia, albo inny produkt zupełnie gry nie przypominający.

Treść recenzji

Tutaj także wydaje mi się, że przydałoby się parę zdań ostrzeżenia, bo widziałem już kilka razy bardzo rozbudowane dyskusje na temat „co jest recenzją gry planszowej i co powinno się w niej znaleźć, a co nie”.

Jeśli więc szukacie serwisu, który wytłumaczy wam jak dokładnie powinna wyglądać rozgrywka w daną grę i ile różnych elementów ona posiada, to niestety bardzo mi przykro, ale trafiliście w złe miejsce. Do wyjaśniania zasad służą bowiem instrukcje i ich przepisywanie nie ma większego sensu – może oprócz sztucznego powiększenia ilości słów w tekście, na czym niezbyt mi zależy, bo nikt mi tutaj za wierszówkę nie płaci. Oczywiście nie da się napisać recenzji gry bez wspomnienia o jej mechanice, ale też nie można przesadzać, bo recenzja to mimo wszystko opinia autora na temat danej gry.

Podobnie ma się sprawa z podawaniem suchych informacji o czasie rozgrywki, ilości graczy, rodzaju gry. Jeśli ktoś szuka takich informacji, to nie szuka recenzji, natomiast jeśli ktoś zdecydował się już recenzję przeczytać, to owszem, istnieje spora szansa, że i tak się tego dowie z jej treści, szczególnie jeśli jest to element warty opisania. Które są warte opisania? To już zależy od konkretnego przypadku.

Marcin Ruszkiewicz

Marcin Ruszkiewicz

33 letni programista i fan gier we wszelkiej postaci, fantastyki, science-fiction oraz paru innych rzeczy. Planszówkami interesuję się od kilku lat, teraz postanowiłem przekuć zwykłe zainteresowanie w coś więcej. Uwielbiam gry kooperacyjne, ekonomiczne, oraz takie, które mają proste zasady, a dużo możliwości. Negatywną interakcją także nie pogardzę.

You may also like...

2 komentarze

  1. Marta napisał(a):

    Fajny blog! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *