Innowacje

W związku z pojawieniem się w zapowiedziach wydawnictwa Lacerta na aktualny rok dodatku Echa do Innowacji (sporo opóźnionego w porównaniu do wydania angielskiego, ale akurat w tym wypadku lepiej późno niż wcale), warto przypomnieć sobie bazową grę – szczególnie jeśli lubicie proste gry z dużą ilością negatywnej interakcji.

innowacjeInnowacje to bowiem gra bardzo prosta – posiada dosłownie kilka podstawowych zasad, może kilkanaście, jeśli dodamy do tego warunki wygranej i wytłumaczymy wszystkie używane w grze pojęcia, co nadal zajmuje zaledwie parę minut. Wszystko mieści się na sześciu stronach niewielkiej instrukcji oraz jest zdublowane na tekturowych planszach gracza. W jednym zdaniu – w Innowacjach chodzi o to, żeby wykładać oraz aktywować karty, czego efektem jest zdobywanie kart wpływu, które w odpowiedniej ilości wykorzystywane są do zdominowania danej epoki. Wygrywa ten gracz, który pierwszy zdominuje odpowiednią ilość epok. I to właściwie tyle.

Na całe szczęście do tych prostych zasad trzeba podejść z naprawdę sporą dawką taktyki i kombinowania – w każdym momencie trzeba zwracać uwagę na karty swoje oraz innych graczy, i przez cały czas dostosowywać swoją taktykę do aktualnej sytuacji na stole, zwracając też uwagę czy przypadkiem nie pomożemy zbytnio komuś innemu, zamiast mu zaszkodzić tak, jak planowaliśmy.

Przykładowa sytuacja w trakcie gry

Przykładowa sytuacja w trakcie gry

Powodem takiego stanu jest mechanika dogmatów, czyli aktywacji wyłożonych kart. Są ich dwa rodzaje: współpraca oraz żądanie. Pierwszy typ dogmatu działa dla wszystkich graczy, którzy mają co najmniej tyle samo danego zasobu, drugi zaś oczywiście tylko na tych, którzy mają ich mniej. Dogmatów jest cała masa i raczej rzadko się powtarzają – niektóre zwyczajnie zabierają innym karty, czasem dając coś w zamian, niektóre pozwalają na dociąganie lub zagrywanie kart z wyższych epok niż moglibyśmy to normalnie zrobić, inne jeszcze (to akurat domena dogmatów z ostatnich epok) pozwalają wygrać w inny sposób niż standardowo. Jest nawet opcja dla desperatów, czyszcząca cały stół z kart – odrzuca się wtedy wszystkie wyłożone karty, karty wpływu oraz karty na ręce, a graczom pozostają tylko zdominowane wcześniej epoki oraz to, co jeszcze zostało w stosach do dobrania.

Trzeba też wspomnieć nieco o losowości, której jest tutaj oczywiście dosyć sporo, w końcu ciągniemy karty z dziesięciu różnych stosów. Zdarzają się przez to czasami sytuacje, gdzie ktoś ma wyłożoną dobrą kombinację kart, która pozwala na szybkie zbieranie sporych ilości wpływu, a my nie bardzo mamy jak mu zaszkodzić, bo akurat nic dobrego nie mamy na ręce ani na stole. Jest to mniejszym problemem przy grze w 3 lub 4 graczy, bo po prostu jest większa szansa na to, że ktoś będzie miał coś negatywnego do użycia. Przy dwóch graczach zdarzyło mi się to może ze dwa razy na kilkadziesiąt gier – większość kończyła się tak, że przegrywający miał zdominowane 4 lub 5 epok, czyli całkiem wyrównanie, bo do wygranej potrzeba w takim przypadku 6 dominacji.

Technikalia

W teorii Innowacje są grą o rozwijaniu cywilizacji, ale tematyka ta jest tu obecna wyłącznie w postaci nazw kart oraz ich grafik. Nie czuje się więc wcale klimatu rozwijania własnej nacji – tym bardziej, że jest to dosyć krótka gra i przez niektóre epoki zdarza się przelatywać w bardzo szybkim tempie, szczególnie przy większej ilości graczy. W niczym to jednak nie przeszkadza, bo tutaj nie ma praktycznie wolnego czasu pomiędzy turami, w który moglibyśmy poświęcić na wczuwanie się w rolę władcy.

Pudełko i wypraska

Pudełko i wypraska

Innowacje otrzymujemy zapakowane w niewielkie, zamykane magnetycznie pudełko z idealnie dopasowaną do kart oraz plansz gracza wypraską. Jest to zarówno wada jak i zaleta – po zakoszulkowaniu kart niestety wypraski trzeba będzie się raczej pozbyć (albo zamienić na samoróbkę z foamcore), bo nie ma w niej w ogóle wolnego miejsca. Problem ten tylko się pogłębi, kiedy dojdzie wspomniany na początku dodatek. Pod względem graficznym i „wydaniowym” trudno coś więcej o tej grze napisać – oba te aspekty są zdecydowanie jak najbardziej poprawne i po prostu nie ma się czego przyczepić, ale też szału nie robią. Z drugiej strony też i szału robić nie musi, bo wszystkie te grafiki są tutaj po prostu drugorzędne (a pierwsze angielskie wydanie w ogóle żadnych grafik na kartach nie miało).

Na koniec muszę się przyznać, że Innowacje są chyba jedną z najczęściej goszczących na moim stole gier. Negatywna interakcja, przy której trzeba się nieźle nakombinować, jest bardzo dobrym atutem tej gry, a w miarę krótki czas rozgrywki pozwala szybko się odegrać, jeśli akurat źle komuś poszło.

Ocena

Negatywna interakcja w karcianej, taktycznej formie. Szybka gra raczej dla zaawansowanych graczy.

+ Wielkie ilości negatywnej interakcji naraz.
+ Ciekawa mechanika dogmatów.
+ Duża ilość kombinacji efektów kart pozwala dopasować taktykę do prawie każdej sytuacji

- Specyficzne nazewnictwo na kartach, do którego trzeba się na początku przyzwyczaić.

9/10
Marcin Ruszkiewicz

Marcin Ruszkiewicz

33 letni programista i fan gier we wszelkiej postaci, fantastyki, science-fiction oraz paru innych rzeczy. Planszówkami interesuję się od kilku lat, teraz postanowiłem przekuć zwykłe zainteresowanie w coś więcej. Uwielbiam gry kooperacyjne, ekonomiczne, oraz takie, które mają proste zasady, a dużo możliwości. Negatywną interakcją także nie pogardzę.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *